czwartek, 8 czerwca 2017

Macerat z kasztanowca z e-Fiore oraz zrobiony samodzielnie



Od dawna wiadomo, że wyciąg z kasztanowca przynosi ulgę w obrzękach i wzmacnia naczynia krwionośne (więcej pisałam o tym TUTAJ). Pierwszy olejek z kasztanowca kupiłam KLIK. Działał świetnie na moją naczynkową cerę, zmniejszył zaczerwienienia i wyraźnie rozjaśnił cienie pod oczami. Jeszcze lepiej sprawdził się przy problemach z żylakami i przy zmęczonych nogach.
Kiedy zauważyłam, że zaczęły kwitnąć kasztany, postanowiłam kilka gałązek wykorzystać do samodzielnej produkcji takiego maceratu.
Taki preparat możemy używać samodzielnie lub dodawać do gotowych kosmetyków. Ja część dodałam do balsamu do ciała i stosuję na zmęczone nogi. Zauważyłam też, że zmniejszyła się moja skłonność do siniaków.
Macerat z e-Fiore, który był moim wzorem, wyprodukowany został na bazie oleju z pestek winogron. Wcześniej nie używałam tego oleju w pielęgnacji skóry twarzy, ale od kiedy zauważyłam, ze macerat bardzo dobrze na nią działa (wspaniale oczyścił pory i zlikwidował zaskórniki) również użyłam oleju z pestek winogron w moim maceracie.


Przygotowanie maceratu z kwiatów kasztanowca
- kwiaty oberwać z gałązek,
- zmiażdżyć w moździerzu,

- wrzucić do wyparzonego słoika,
- zalać olejem tak, aby kwiaty były w nim całkowicie zamoczone,
- szczelnie zamknąć słoik,
- postawić w nasłonecznionym miejscu,
- codziennie wstrząsać,
- po 10 dniach macerat będzie gotowy, należy przelać przez sitko lub gazę do naczynia z ciemnego szkła i przechowywać w zacienionym miejscu.

Na pewno będzie to regularnie stosowany przeze mnie kosmetyk. Za rok postaram się przygotować większy zapas.

8 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy :) Może i ja w przyszłym roku wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. coś dla mojej mamy, ona ma problem z krążeniem i naczynkami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie akurat tata, poleciłam mu, bo zwykle używał kremów z wyciągiem z kasztanowca i jest zadowolony z olejku. Podobno lepiej działa :)

      Usuń
  3. Przepis zapisuję i z pewnością będę robić ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie robiłam, ale myślę, że warto ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ma się takie problemy jak opisałam to warto ;)

      Usuń
  5. Ciekawy wpis. Ja problemów z obrzękami nie mam, ale mam skłonność do siniaków i myślę, że dobrze byłoby mieć coś takiego:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za zainteresowanie moim blogiem.
Zapraszam do obserwowania, będzie mi bardzo miło :)
Jeśli prowadzisz bloga, z chęcią Cię odwiedzę.
Proszę, nie spamuj.