piątek, 24 marca 2017

Sylveco Łagodzący krem pod oczy - recenzja




Jedyny dotychczas krem pod oczy, który mnie nie podrażniał, to Nawilżający krem pod oczy Vianek, więc gdy chciałam go kupić ponownie, a w sklepie był tylko krem z Sylveco, zaufałam, że nie zrobi krzywdy mojej skórze. Skład jest naturalny i bardzo łagodny dla oczu. Znajdziemy w nim: ekstrakty z kory brzozy, chabru bławatka oraz świetlika.
Chaber bławatek - zmiękcza skórę, redukuje zmarszczki i zmniejsza bruzdy, tonizuje i wygładza naskórek, łagodzi podrażnienia spojówek, jest doskonały jako składnik kompresów na przemęczone oczy.
Świetlik – preparaty ze świetlika wzmacniają naczynia krwionośne (zapobiegają krwawieniu z naczyń siatkówki), likwidują obrzęki, pomagają przy zapaleniu spojówek, likwidują tzw. zespól suchego oka, są zalecane również dla osób przemęczonych pracą przy sztucznym świetle, monitorze komputera, wrażliwych na promieniowanie słoneczne oraz w przypadku kataru z ostrym łzawieniem.
Ekstrakt z kory brzozy – zawiera betulinę (>95°/o), kwasu betulinowy i lupeol, kwas oleanolowy, kwasy fenolowe (chlorogenowy, kawowy) oraz skondensowane katechiny. Związki te mają wiele pozytywnych właściwości dla naszego zdrowia, stąd są cennymi surowcami kosmetycznymi. Ekstrakt z brzozy to temat na cały post. W skrócie: ma działanie antyoksydacyjne, przeciwzapalnie, przeciwnowotworowe, regeneruje skórę, działa jak filtr przeciwsłoneczny.

Skład
Aqua, Vitis Vinifera Seed Oil, Glycine Soja Oil, Sorbitan Stearate and Sucrose Cocoate, Butyrospermum Parkii Butter, Squalane, Caprylic/Capric Triglyceride, Glyceryl Stearate, Argania Spinosa Kernel Oil, Stearic Acid, Cetearyl Alcohol, Euphrasia Officinalis Extract, Centaurea Cyanus Flower Extract, Benzyl Alcohol, Tocopheryl Acetate, Betulin, Xanthan Gum, Dehydroacetic Acid.


Moja opinia
krem ma delikatną konsystencję,
jest bardzo wydajny.
nie ma zapachu,
ma bardzo higieniczny dozownik, co doskonale się sprawdza w kosmetykach naturalnych, ponieważ zapewnia ich dłuższą trwałość,
skóra jest po nim dobrze nawilżona i odżywiona,
nie tylko nie podrażnia, ale wręcz działa kojąco na skórę wokół oczu,
spłyca zmarszczki.


Jest to najlepszy krem pod oczy jaki dotychczas używałam. Nie tylko nadaje się pod oczy, ale można go również używać na twarz, szczególnie jeśli się ma wrażliwą cerę jak moja. Kupiłam stacjonarnie (w aptece) i niestety trochę przepłaciłam. Na pewno zakup powtórzę, ale tym razem przez sklep internetowy.

poniedziałek, 20 marca 2017

Krem do suchej skóry z lanoliną DIY

Na temat właściwości lanoliny pisałam w poprzednim poście (TUTAJ). Jest to wspaniały składnik dla osób ze skórą atopową. Ja, ze względu na właściwości zmiękczające zrobiłam krem z lanoliną do stóp. Sprawdził się znakomicie, więc zapraszam do lektury.

Składniki:
faza olejowa:
15 gram lanoliny,
3 g wosku pszczelego,
15 g oleju winogronowego,
3 g oleju kokosowego,
8 kropel olejku eterycznego,
faza wodna:
2,5 ml gliceryny,
30 ml wody.

Przygotowanie:


1. Lanolinę, wosk i oleje umieścić w jednym naczyniu, a składniki fazy wodnej umieścić drugim. 
2. Wstawić je do kąpieli wodnej.


3. Po całkowitym rozpuszczeniu wosku i lanoliny dodać do nich podgrzane składniki fazy wodnej.
4. Dokładnie wymieszać.

5. Zestawić do ostudzenia i dodać olejki eteryczne.

6. Zmiksować.
7. Najlepiej przechowywać w lodówce.

Krem można stosować również jako balsam do ciała. Ja najczęściej używałam jako kremu do stóp. Świetnie sprawdzał się np. po zabiegach elektrycznym pilnikiem do stóp (KLIK). Po suchej skórze nie ma śladu.

Polecam dodać olejek lawendowy lub z zielonej herbaty, jednak wszystko zależy w jakim celu chcecie wykorzystywać kosmetyk.


wtorek, 14 marca 2017

Lanolina - znane i nieznane zastosowania

Lanolina jest surowcem, który od wieków wykorzystywany jest do pielęgnacji skóry. Jej nazwa wywodzi się od łacińskiego „lano”, co oznacza wełnę. 
Wełna owcza nadaje się do dalszego wykorzystania wtedy, gdy będzie dokładnie oczyszczona. Proces oczyszczania polega między innymi na pozbyciu się grubej warstwy naturalnego wosku. Zawartość lanoliny w strzyżonym runie, to od 10% do 25 % wagi. Wydzielina ta może zostać usunięta i potraktowana jako odpad, ale dzięki licznym właściwościom jest zazwyczaj surowcem wykorzystywanym w przemyśle kosmetycznym. Lanolinę można mieszać w środkach farmaceutycznych i kosmetykach wraz z takimi składnikami jak oleje, woski, tłuszcze, węglowodory parafinowe.
Jest to maź o bursztynowym kolorze i specyficznym zapachu. Topi się w temperaturze 38-42 st. C. Głównymi składnikami lanoliny są estry i poliestry wysoko-cząsteczkowych alkoholi i kwasów tłuszczowych, steroli, wolnych alkoholi oraz śladowej ilości kwasów i węglowodorów. Największy udział w składzie lanoliny mają kwasy: cerotynowy, karnaubowy, palmitynowy i stearynowy. Farmakopea Europejska wprowadziła wymóg badania zawartości pestycydów w lanolinie; ich ilość nie może przekraczać 1 ug/kg. 
 
Sposoby wykorzystania lanoliny:
olej lanolinowy - jest on zbliżony składem do sebum, czyli naturalnej warstwy tłuszczowej, dzięki czemu chroni naszą skórę przed wysuszeniem; co ciekawe, nie pozostaje na powierzchni, a wnika w głąb skóry,
lanolina bezwodna – trudniej się wchłania, jest bardzie lepka, ale za to ma bogatszy skład niż olej lanolinowy,
błyszczyk do ust z lanoliną – pełni funkcję nawilżającą i regenerującą, można go stosować również na szminkę,
lanolinowe kremy do rąk i stóp – w ich skład wchodzą naturalne woski i oleje; kremy te są szczególnie przeznaczone dla osób pracujących w trudnych warunkach, których skóra ulega wpływowi substancji wysuszających, osobom mającym problem ze pękaniem skóry na pętach czy łokciach, mającymi problemy skórne takie jak rozstępy czy blizny,
balsamy do ciała – lanolina w balsamach ma za zadanie wygładzić i zmiękczyć szorstką i wysuszoną skórę,
pielęgnacja włosów – lanolina pomaga w problemach z wysuszonymi włosami i rozdwajającymi się końcówkami; po nałożeniu nie tylko ich nie przetłuszcza, ale nadaje połysk,
w atopowym zapaleniu skóry - preparaty z lanoliną co prawda nie likwidują stanu zapalnego, ale z bardzo dobrym efektem pomagają wyeliminować suchość skóry, która jest wyjątkowo uciążliwa dla osób dotkniętych tym schorzeniem,
pomoc dla cukrzyków – lanolina pomaga chronić przed powstaniem tzw. stopy cukrzycowej.

W XIX i w pierwszej połowie XX wieku preparaty kosmetyczne, które nie zawierały m.in. lanoliny, euceryny i wosków naturalnych uważano za produkty mało wartościowe. Negatywnie podchodzono do parafiny, wazeliny i wosków syntetycznych w lekach dermatologicznych i kosmetykach, ponieważ utrudniają one wchłanianie cennych składników leczniczych oraz pielęgnujących.
Później, w czasach rozkwitu syntetycznych składników kosmetycznych pojawiła się wielka kampania przeciwko naturalnej lanolinie. Podawano nieprawdziwe informacje na temat jej właściwości alergizujących. Zamiast lanoliny proponowano sztucznie otrzymane podłoża i emulgatory. Obecnie wiemy, że lanolina stosowana w klasycznej kosmetyce i dermatologii nie należy do substancji szkodliwych, wręcz przeciwnie – jest surowcem poszukiwanym przez klientów i chętne dodawanym do prestiżowych wyrobów kosmetycznych. 

Właśnie skończył się krem z lanoliną, który sama zrobiłam, więc w następnym poście napiszę o nim dokładnie. Sprawdził, szczególnie na suchą skórę pięt. Używacie lanoliny? Jeśli tak, to w jaki sposób?


 
Netografia:
www.lanolina.eu
www.rozanski.li

piątek, 10 marca 2017

Olej z nasion bawełny - czy rzeczywiście dobrze nawilża (recenzja produktu Nacomi)


Od dłuższego czasu poszukiwałam sposobu na poprawę wyglądu moich włosów. Co prawda są one gęste i mocne, ale zdecydowanie za bardzo się puszą, co przy gęstości daje nie najlepszy efekt. Stosowane dotychczas olejki nie przynosiły pożądanego rezultatu. Zainteresował mnie olej z nasion bawełny.
Olej powstaje w wyniku tłoczenia na zimno nasion bawełny indyjskiej. W USA olej z nasion bawełny jest jednym z najbardziej popularnych spożywczych olejów roślinnych. Ma wielu zwolenników ze względu na niską zawartość tłuszczów trans. Kiedyś olej nierafinowany używany był w medycynie do leczenia kolki u niemowląt. Zbadano jednak, że zawiera niebezpieczną dla zdrowia substancję o nazwie gossypol, która służy roślinom do obrony przeciwko owadom i zwierzętom roślinożernym. Tej substancji pozbawia olej bawełniany dopiero proces rafinacji.
Dzięki zawartości nasyconych kwasów tłuszczowych tj. linolowego i oleinowego, olej z nasion bawełny wpływa dobroczynnie na kondycję skóry i włosów. Działa zmiękczająco, nawilżająco a nawet przeciwzapalnie. Jest stosowany w kremach i balsamach nawilżających, do skóry wrażliwej, skłonnej na podrażnień oraz w szamponach przeznaczonych do suchych i zniszczonych włosów. Stosowanie kosmetyków do włosów zawierających olej bawełniany poprawia strukturę włosa, dodaje blasku i miękkości.
 
Olej z nasion bawełny Nacomi
Ten egzemplarz, który kupiłam znajduje się w buteleczce z jasnego szkła o zawartości 50 ml. Nalepka nie jst solidna, bo wszystkie w drogerii były lekko wytarte i wybrałam tą, która prezentowała się najlepiej. Z tyłu nalepiona jest krótka informacja o właściwościach i zastosowaniu tego oleju. 
 
Dostępne są trzy rodzaje buteleczek, które różnią się zawartością i dozownikiem.

Zdjęcia produktów z: www.nacomi.pl
 
Użycie oleju bawełnianego
Zakup oleju zbiegł się z nabyciem przeze mnie szamponu odżywczego Vianek, który w dużej mierze „załatwił” sprawę puszących się włosów, więc w pierwszej kolejności olejek z nasion bawełny wypróbowałam na skórę.
Olej z bawełny na skórę:
- lekko nawilża (na ekstremalnie suchą skórę może okazać się za słaby),
- szybko się wchłania,
- ma delikatny zapach, który przypomina olej rzepakowy, ale jest łagodniejszy, nie czuć go w ogóle po nałożeniu,
- nie zapycha porów,
- ma jasny kolor, więc nie widać go na twarzy.
Olej z bawełny na włosy
- po nałożeniu nie sprawia wrażenia tłustości, nie klei się,
- włosy są doskonale nawilżone,
- nadaje się do włosów kręconych,
- zapobiega puszeniu,
- dodaje blasku.

Na pewno nie będzie to moja ostatnia buteleczka olejku bawełnianego.

wtorek, 7 marca 2017

Elektryczny pilnik do stóp z AliExpress - zakup w sam raz na wiosnę (recenzja)

Zaczyna się wiosna, a więc najlepszy czas, alby zadbać o to, co zimą mamy zakryte, a latem odsłonięte, czyli stopy.
Mój nowy nabytek - elektryczny pilnik do stóp, zakupiłam za pośrednictwem AliExpress. Do szukania w internecie skłoniły mnie niezwykle wysokie ceny takich produktów w sklepach oraz brak zapasowych głowic. Za zapasową głowicę Scholl w sklepach internetowych trzeba zapłacić za 40-50 zł za sztukę, inne marki samych głowic nawet nie sprzedają. 
Poszperałam na AliExpress i znalazłam sporo takich produktów z dodatkowymi rolkami. Pozostało więc tylko wybranie sklepu i wielkości zestawu. Zdecydowałam się na taki, który ma aż 9 głowic, bo zdaję sobie sprawę, że będą się one zużywać, tym bardziej, że pilnik zamawiałam przede wszystkim z myślą o moim mężu, któremu jest on znacznie bardziej potrzebny niż mnie.